
Świąt nie można kupić zapychanie siebie prezentami a dzieci telewizją to materialny ersatz czegoś, czego wszystkim brakuje - taki iddylliczny przedtelewizorny posmak czegoś czego nie możemy zrozumieć bo:
- tu należałoby napisać o usprawiedliwieniach
kiedyś jadąc autostopem powiedziałem kierowcy o tym, że święta już nie są takie same - kiedy odpowiedział w zasadzie (czyli, gdzieś tam za ogrodem ;)) nie miałem wątpliwości, że ma rację - święta obecnie przypominają jarmark z odpustami i kuglarzami niż prawdziwą wiarę w odrodzenie - czy to duchowe, czy inne - kupując “opłatki” zapominamy na chwilę… A ci maluczcy tuczą nas jeszcze swoimi pożyczkami świątecznymi, szantażują “jedynym blokiem reklamowym, który w całości pójdzie na pomoc…” - a żaden z nich nawet 10 % swojej wypłaty , by nie dał by pomóc potrzebującym. (prawo też ma w (…) biednych - gdyby ustawą załatwić odpisy bogatym na pomoc - też jakaś część właśnie do biednych by dotarła). I nen pomysły będą poniżej - jak masz jakiś podziel się
myślisz, że napiszesz komentarz ? :)
Posted in reklama | 1 Comment »